Yamahą po piaskach Sahary 1996

Cieszynianin Andrzej Tomiczek, indywidualny wicemistrz świata oraz drużynowy mistrz świata w rajdach enduro, w ub. sezonie startował w barwach AMK TORTEX Grodków. Zmiana barw klubowych była podyktowana wymogiem sponsora. Do Rafinerii Nafty Trzebinia, która od 3 lat wspomaga naszego motocyklistę, doszedł właśnie TORTEX.

Andrzej z powodzeniem godził starty na torach crossowych z rajdami enduro. W lipcu, jako jedyny z Polaków, zakwalifikował się do startów w mistrzostwach świata w motocrossie, które odbyły się na trudnej, piaszczystej trasie w Gdańsku. W klasie 250 cm przyjechał 2-krotnie na 22 pozycji, co jest dotąd najlepszym wynikiem Polaka w tej imprezie. Sięgnął też po tytuł indywidualnego mistrza kraju w motocrossie, w klasie “pięćsetek”. Był to czwarty tytuł naszego zawodnika w crossie. Został również mistrzem Polski w enduro, po raz trzeci z rzędu. Ponadto wywalczył tytuł mistrza strefy południowej w połączonych klasach 250/500 cm, a w znaczącym rajdzie samochodowo-motocyklowym “Jelcza” w klasyfikacji generalnej uplasował się na drugiej pozycji.

Pomimo tytułów mistrzowskich, Tomiczek nie jest w pełni zadowolony. Zespół Polski w najważniejszej imprezie, „sześciodniówce”, która na dodatek odbywała się w Jeleniej Górze, pojechał znacznie poniżej oczekiwań. Myślano realnie o miejscu na “pudle”, a skończyło się dopiero na XII pozycji (na 36 sklasyfikowanych narodowych zespołów). Na osłodę Tomiczkowi przypadł w punktacji indywidualnej srebrny medal do złota naszemu kapitanowi drużyny narodowej zabrakło tylko 1,59 sek.

Medalowe miejsce naszego zespołu zostało zaprzepaszczone w czwartym dniu “sześciodniówki” mówi A. Tomiczek. Wydawało się, że dla naszego zespołu są wymarzone warunki pogodowe. Niestety młodzi zawodnicy pojechali znacznie poniżej oczekiwań„ zarabiając wiele punktów karnych. Bez spóźnienia trasą przejechałem tylko ja oraz Maciej Wróbel. Młodzież nie wytrzymała rajdu kondycyjnie. Nadspodziewanie słabo pojechała w ostatnim dniu, na torze crossowym.

W tym roku “sześciodniówka” odbędzie się w Finlandii. Najprawdopodobniej nasz zespół narodowy wystartuje bez Tomiczka. Andrzej chce startować tylko w crossie, w klasie 250 cm, gdyż dotąd w tej kategorii nie zdobył jeszcze tytułu mistrza Polski.

Tracą powoli nadzieją na profesjonalne uprawianie tego sportu – mówi. – Coraz trudniej zdobyć sponsorów, a zorganizowanie dobrego sprzętu to ogromne pieniądze.

Tymczasem ubiegłoroczny 2-krotny mistrz Polski przygotowuje się do sezonu. Prowadzi treningi ogólnorozwojowe, poszukuje na własną rękę sponsorów, przygotowuje wysłużoną “yamahę” oraz marzy, o czym? O starcie w wielkiej imprezie motocyklowej, w rajdzie Paryż – Pekin, bądź o ściganiu się po piaskach w Tunezji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz kod *