XXXVI Sześciodniówka 2—7 października 1961 Landrindod Anglia

2 – 7 października w Landrindod (Anglia – Walia) Sześciodniówka FIM Rok minął jak z bicza strzelił. Wydaje się, że tak niedawno wróciliśmy z Bad Aussee, gdzie w austriackich Alpach, na trasach XXXV Sześciodniówki FIM nasi zawodnicy wywalczyli 2 złote i 11 srebrnych medali. XXXVI Sześciodniówka odbędzie się w dniach 2—7 października 1961w angielskiej Walii, która już po raz szósty gościć będzie na swoich terenach tę imprezę, ale po raz pierwszy z udziałem zawodników polskich. Polska reprezentacja, podobnie jak w roku ubiegłym, wystąpi wyłącznie na sprzęcie produkcji krajowej. Jakie w związku z tym możemy łączyć nadzieje? W historii naszych startów w Sześciodniówkach FIM mamy „po^- ważne sukcesy zespołowe. Każdy nasz udział wiąże się z zaciętą walką o pierwsze miejsce w konkurencji o Srebrną Wazę. Startowaliśmy wtedy na sprzęcie czechosłowackim, angielskim i niemieckim, co zgodnie z regulaminem imprezy zamykało nam drogę do udziału w konkurencji o główną nagrodę Sześciodniówki o „Międzynarodowe Trofeum” i równocześnie zamykało możliwości prawidłowego rozwoju krajowego przemysłu motocyklowego na bazie cennych doświadczeń z tras rajdowych. W tym roku dopiero po raz drugi startujemy na krajowym sprzęcie, bierzemy udział we wszystkich głównych konkurencjach rajdu i zdajemy sobie sprawę, że nie od razu Kraków zbudowano. Istnieje wiele wytwórni zagranicznych, których tradycja sportowa sięga dziesiątków lat. Nie dziwimy się więc, że w ubiegłym roku nie było sukcesów zespołowych i że może nie będzie ich w tym roku. Jesteśmy jednak pewni słuszności naszych założeń, a mamy też uzasadnioną nadzieję, że do Polski przywędruje nie jeden złoty medal i nie jeden srebrny, zdobyte przez polskich zawodników i na polskim sprzęcie. Takie medale mają na pewno większą wagę niż drugie czy trzecie miejsce w konkurencji zespołowej uzyskane na obcym sprzęcie. Sześciodniówką, jak i innymi rajdami zainteresowany jest bardzo poważnie nasz przemysł krajowy — wszystkie fabryki produkujące motocykle. Gromadzą się doświadczenia techniczne zbierane bezpośrednio przez konstruktorów. Doświadczenia, które prawidłowo wykorzystywane staną się fundamentem sukcesu. A ten, jeżeli szczęście dopisze, a i to w sporcie się liczy, pojawić się może bardzo niespodziewanie. Będzie to prawdziwy sukces wspólnego frontu przemysłu i sportu motorowego. Niewykluczone, że na takie sukcesy trzeba poczekać, ale zdajemy sobie sprawę — na pewno trzeba zapracować Baza XXXVI Sześciodniówki FIM będzie miejscowość leżąca w środkowej Walii — Landrindod, która imprezę tę wita zwykle mgłą i deszczem Nie widać powodów by w tym roku było inaczej. Impreza będzie więc bardzo trudna jeżeli przyjmiemy jeszcze że 1930-kilometrowa trasa przebiega krętymi serpentynami i kamienistymi bezdrożami. Wszystko to dzieje się w górach. Start i meta do każdego etapu dziennego znajduje się w Landrindod. Trasa pierwszego etapu wynosi 338 km, drugiego 330. Trasa trzeciego etapu jest taka sama jak drugiego i różni się tylko tym, że kierunek jazdy będzie odwrotny. Czwarty etap liczy 397 km, a piąty prowadzi tą samą trasą co czwarty lecz w odwrotnym kierunku. Szósty etap, bardzo krótki — tylko 138 km, zakończony jak zwykle godzinną próbą szybkości na zamkniętym obwodzie szos o długości 2,8 km. Niezależnie od prób szybkości na trasie rajdu oczekuje zawodników jeszcze 10 innych prób jak: przyspieszenia i hamowania, szybkości górskiej, szybkości terenowej. Wyniki tych prób, oceniane przy pomocy dodatnich punktów pomocniczych, decydować będą tylko o klasyfikacji zawodników i zespołów posiadających jednakową ilość punktów karnych, lecz w przypadkach nieuzyskania minimum punktów dodatnich zawodnicy karani będą punktami karnymi. Tak więc, aby zdobyć złoty medal nie wystarczy uniknąć opóźnienia na punktach kontroli czasu na trasie jazdy okrężnej, ale również osiągnąć dobre wyniki na próbach specjalnych. Obliczanie punktów pomocniczych odbywać się będzie na podstawie wyników trzech najlepszych zawodników w każdej z prób specjalnych i w każdej klasie maszyn. W czasie ubiegłorocznej Sześciodniówki próby szybkościowe były, jak pamiętamy, piętą achillesową naszych SHL-ek. W tym roku sprawa przedstawia się już korzystniej, bowiem dzięki staraniom Warszawskiej Fabryki Motocykli wszystkie motocykle SHL, zaopatrzone zostaną w specjalne urządzenia redukcyjne, wzbogacające skrzynki biegów o trzy stopnie przełożeń. Inaczej mówiąc SHL-ki będą miały do dyspozycji zawodnika aż 6 (sześć) biegów. Z. KUPCZYK NASZE ZESPOŁY Główna Komisja Sportowa Motocyklowa ustaliła skład polskiej ekipy na XXXVI Sześciodniówkę FIM. Podstawą ekipy są zespoły fabryczne — zawodnicy i motocykle, z których jednocześnie stworzone zostały zespoły Trofeum Międzynarodowego i Srebrnej Wazy. Zespoły fabryczne: SHL (na motocyklach SHL 175) 1. Stanisław Tylka 2. Jan Kubalski Janusz Konczarek Zbigniew Pieczara Eugeniusz Frelich Tadeusz Musiał +- zawodnik rezerwowy — Gerard Harazim WSK (na motocyklach WSK 125) Jan Szczerbakiewicz, Roman Szczerbakiewicz Jerzy Marciniak Junak (na motocyklach Junak 350) Janusz Orzepowski Edward Kurowski Franciszek Stachewicz OSA (skutery) Mirosław Malec Józef Bewerelli Ferdynand Kubski Zespól „Trophy” Jan Szczerbakiewicz WSK 125 Roman Szczerbakiewicz WSK 125 Gerard Harazim SHL 175 Janusz Konczarek SHL 175 Edward Kurowski Junak 350 Janusz Orzepowski Junak 350 Zespól „Srebrnej Wazy” Eugeniusz Frelich SHL 175 Jan Kubalski SHL 175 Jerzy Marciniak WSK 125 Zbigniew Pieczara SHL 175 Menażerowie I mechanicy zespołów fabrycznych: WSK – — Jerzy Jankowski, Kryspin Kmicik SHL — Andrzej Walter, Wacław Sandecki Junak — Jerzy Dąbrowski, Zbigniew Kołodziejczyk OSA — Stanisław Brun, Zbigniew Kulczyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz kod *