Wszystkie Ryśki to porządne chłopy! Jarosław Ozdoba

Cytat z klasyka ( kto nie oglądał filmu ” Miś „? ) posłużył mi za tytuł niniejszego materiału.

Trzeba przyznać, że jest on wyjątkowo celny. Przynajmniej w stosunku do dwóch Ryszardów z kadry Mirosława Malca. Trzeciego kwietnia wypadają imieniny Ryszarda, więc niech ten tekst będzie czymś w rodzaju laurki.

Ryszard Augustyn zwany był w gwarze Bandy Kojaka ” Nurkiem „. Pochodzący z Oleśnicy ( obecnie w powiecie staszowskim województwa świętokrzyskiego ) młody chłopak, absolwent kieleckiego Technikum Elektrycznego, przejawiający zamiłowanie do sportu – w tym motorowego! – zapisał się do Kieleckiego Klubu Motorowego.

W tamtych czasach trenerem KKM był znany i utalentowany zawodnik Zenon Wieczorek. Po zakończeniu kariery zawodniczej w szeregach SHL, a potem Korony podjął się wyzwania wyszkolenia grupy zapaleńców z Kieleckiego Klubu Motorowego na zawodników mających coś do powiedzenia na krajowej arenie rajdów motocyklowych. W tej grupie znalazł się także młodziutki Ryszard Augustyn.JPG959Foto: Ryszard Augustyn podczas ISDE 1987 Jelenia Góra na Simsonie 


Chłopak z Oleśnicy dość szybko trafił do szerokiej, a potem ścisłej, kadry narodowej w rajdach szosowo-terenowych. Okazało się, że Ryszard Augustyn ma talent, zawziętość i sportową wolę walki. Udanie startował w zawodach krajowych i tych w międzynarodowej obsadzie. Jako nastolatek debiutował w swojej pierwszej Sześciodniówce Motocyklowej we francuskim Brioude we wrześniu 1980 roku. Owacji publiczności dla polskiej ekipy zagotowanej przez publiczność podczas ceremonii otwarcia tej Motocyklowej Olimpiady ( było to kilka tygodni po podpisaniu Porozumień Sierpniowych ) nie zapomniał do dziś.

Ryszard Augustyn stał się na lata etatowym Mistrzem Polski, zdobywcą wielu Medali FIM na Six Days, a także kolekcjonerem pucharów z różnych imprez międzynarodowych.

Jak wiadomo, kontuzje – a zwłaszcza kończyn – są wpisane w rachunek ryzyka uprawiania rajdów Enduro, czy motocrossu. Ryszard Augustyn przeżył ich wiele. Kilkakrotnie był na stole operacyjnym… Ale mimo to, gdy było już ” po wszystkim ” wracał na rajdowe trasy i na tory motocrossowe.

Ryszard Augustyn jest – jak na razie – jedynym z Polaków, który na Sześciodniówce Motocyklowej był w składzie polskiego zespołu narodowego zdobywającego Drużynowe Wicemistrzostwo Świata oraz Drużynowe Mistrzostwo Świata. W roku 1984 polski zespół zajął drugie miejsce w kategorii World Trophy podczas Six Days w holenderskim Assen. W 1993 roku nasz zespół narodowy – z Ryszardem Augustynem w składzie! – również w Assen zdobył najważniejszą nagrodę sześciodniówki Motocyklowej: Puchar World Trophy! Zostaliśmy Drużynowymi Mistrzami Świata w rajdach Enduro!

Ryszard Augustyn mimo, ponoć, słusznego wieku nadal jest aktywny w zawodach motocyklowych. I chyba nieprędko zawiesi swój kask motocyklowy na kołku…

Z pod ostródzkiego Kajkowa pochodzi ( i nadal tam mieszka ) Ryszard Gancewski. W gronie kadrowiczów Mirosława Malca zwany był ” Szalonym Gancem „. Tę ksywkę nadał mu redaktor z tygodnika Sportowiec Jan Okulicz, no i się przyjęło! ” Ganc ” to bez wątpienia legenda polskich sportów motocyklowych, ich pasjonat i entuzjasta. Jak głosi rodzinna i miejscowa legenda, Ryszard Gancewski najpierw nauczył się kierować WFM-ką siostry, a potem dopiero nauczył się jazdy… rowerem!

Ryszard Gancewski, choć nieustępliwy na torze motocrossowym, czy na trasie rajdu Enduro, był zawsze osobą nader serdeczną i pomocną. Jego postawa na zawodach zawsze budziła podziw konkurentów.

Jako młodzian zaczynał swoją przygodę motocyklową w AMK Drwęca Ostróda pod okiem nader surowego trenera Janusza Patyczka. Dzięki niemu osiągnął pierwsze, najważniejsze szlify w sporcie motocyklowym. Ryszard Gancewski jest rekordzistą Polski co do zdobytych na Sześciodniówkach Motocyklowych Złotych Medali FIM. Ma ich na koncie aż jedenaście!Ryszarg Gancewski Simson GS 125 ME 1984Foto: Ryszarg Gancewski Simson GS 125 ME 1984


Przez lata „ Ganc ” był zawodnikiem fabrycznym Simsona. Na jednośladach tej marki, jako uznany mistrz błota, krętych odcinków leśnych oraz odcinków piaszczystych niejednokrotnie zadziwiał konkurencję. W sezonie 1985 był Wicemistrzem Europy w klasie 125. W roku 1989 Ryszard Gancewski wygrał w klasie 125 historyczny, bo ostatni, Puchar Pokoju i Przyjaźni w rajdach Enduro.

Ryszard Gancewski nadal nie traci kontaktu ze sportem motocyklowym. Oficjalnie karierę zawodniczą zakończył po finale sezonu 1992. Był społecznym trenerem kadry narodowej ( pod jego batutą Polacy zdobyli World Trophy w roku 1993! ), pomagał trochę młodzieży w pierwszych krokach w tym sporcie.

Szalony Ganc ” podobno do tej pory ani myśli o rozstaniu z terenowym motocyklem…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz kod *