Udany sezon motocyklistów Grudzień 1980

W Mistrzostwach Europy w rajdach szybkościowych udało się to całkiem Stanisław Olszewski wywalczył wicemistrza Europy w klasie 75cm do sukcesów należy tez zaliczyć III miejsce Zbigniewa Kłujszy w tej samej klasie. Dobre piąte miejsce w klasie 350cm zajął zdolny zawodnik Krzysztof Serwin, który w poprzednim sezonie w klasie 250cm był ósmy jest to na tyle godne podkreślenia ze nie jest on jeźdźcem fabrycznym. Na V i VI miejscu w klasie 100cm w Mistrzostwach Europy uplasowali się młodzi zawodnicy nie miejący jeszcze ukończonych 20 lat Zbigniew Goth i Frankowski nawet zawodnik starszego pokolenia Zbigniew Banasik zajął w Mistrzostwach Europy 12 miejsce niezłe przecież w tej silnej konkurencji miejsce w klasie 250. Niestety nasze plany nie powiodła się w odniesieniu sześciodniówki główną przyczyna był wypadek Zbigniewa Kłujszy w czwartym dniu imprezy rozbiło to na zespół według regulaminu każdy dzień nieobecności zawodnika w zespole oznacza 15 tys. Punktów karnych, co automatycznie niejako przekreśla szanse ekipy przez to zajęliśmy VII miejsce, gdy istniały szanse znaleźliśmy się w pierwszej trójce.

W tym roku zespół Srebrnej wazy i Trophy były zespołami kombinowanymi, ponieważ Ryszard Gancewski płazował cały sezon po ciężkiej kontuzji włączyliśmy do zespoły Krzysztofa Serwina, który był za ciężki na motocykl w klasie 100cm, ponieważ był on przewidziany a kolei w starcie w teamie Trophy musieliśmy ściągnąć z konieczności po Misztala jeszcze nie zbyt doświadczonego zawodnika w rajdach szybkich.

Oceniając sezon w dyscyplinie motocrossowej można powiedzieć praktycznie występy w PPiP, czyli Puchar Pokoju i Przyjaźni był to jedyny cykl imprez, w którym braliśmy udział poprawiliśmy lokatę z ostatniego przesunęliśmy się o dwa miejsca do przodu gdyby startujący obecnie w rajdach szybkich czołowi zawodnicy Stanisław Olszewski, Ryszard Gancewski czy Zbigniew Kłujszo pojechali w zawodach motocrossowych Pucharu Przyjaźni i pokoju zajęliby nie wątpliwie lepsze miejsca zarówno indywidualnie jak i zespołowo. Obecnie poza nielicznymi federacjami motocyklowymi jak włoska RFN-owska czy szwedzką wszystkie pozostałe maja problem ze skompletowaniem zawodników do startów tylko jednej z wybranych dyscyplin rajdach szybkich lun motocrossie.

Wszystko sprowadza się do tego ze brakuje zawodników jak i problem finansowy oraz brak sprzętu. U nas finanse i sprzęt są głównym czynnikiem powodzenia. Mamy pełne szanse wyszkolenia dostatecznej liczby zawodników w ciągu najbliższych paru lat. W klubach występują te same problemy brak motocykli szkoleniowych. Nie najlepiej działo się w rajdach obserwowanych nie udało się nic uczynić w tym roku dla tej dyscypliny. Wynika to z faktu, iż w krajach socjalistycznych nie produkuje się dla niej sprzętu nie stać nas natomiast na zakup parę sztuk takich motocykli w krajach II obszaru płatniczego to ze ktoś jeszcze jeździ pewna liczbą motocykli jest całą zasługa zawodników motocykle są już znacznie wyeksploatowane po paru latach startów.

W omawianym sezonie PZM dotował częściowo zakup około 150 motocykli jak i części zamiennych. Działaliśmy również w kwestii przygotowania zaopatrzenia w sprzęt popularny w klasie 50cm w OBR Zakładów Rowerowych Romet w Bydgoszczy wykonano 3 prototypy motocykli do startów obserwowanych dla młodzieży dwa z nich posiadały silniki krajowej produkcji a trzeci był wyposażony w silnik Simsona założeniem konstrukcyjnym było użycie maksymalnej ilości części pochodzących z ogólnie dostępnych w handlu motorowerów. Obecnie motocykle tej klasy przechodzą testy.

Jeśli zaś chodzi o sprzęt wyczynowy wysokiej klasy utrzymujemy stale przyjacielską współprace z firmą Simson Suhl z NRD oraz Jawa-CZ z Czechosłowacji. Efektem wespół pracy z simsonem są efekty w rajdach szybkościowych. Podpisania umowy na początku roku 1980 z zakładem Jawa pozwoli rozszerzyć możliwości startów w klasach 250 i 500cm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz kod *