Sekcja motorowa kieleckiej Korony – ciągle na podium

W tym roku ” czterdzieści lat minęło ” klubowi MKS Korona Kielce. Wiek to dojrzały, skłaniający do bilansów i przemyśleń. Ano właśnie – który z bywalców Areny Kielc, znawców historii klubu, ba: nawet jego równolatków – bez zająknięcia odpowie jaka z sekcji klubu w ciągu tych czterech dekad przysporzyła najwięcej tytułów? I to nie tylko na krajowym podwórku! Już odpowiadam – sekcja motorowa. Tak, tak! Motocykliści Korony zdobyli dla klubu prawie sto szarf mistrzów i wicemistrzów kraju, drużynowo i indywidualnie, dziesiątki pucharów oraz wiele medali z Sześciodniówek Motocyklowych i zawodów międzynarodowych. Podczas rozgrywanych w Kielcach i ich okolicach rajdów Enduro czy motocrossów publiczności było niemal tyle, co na etapach Wyścigu Pokoju w jego dobrych czasach.

11001468_830128107046094_1718908038_o

Na zdjęciu Sekcja Motorowa Kieleckiego Stowarzyszenia Sportowego Korona – Drużynowi Mistrzowie Polski w roku 1978. Na zdjęciu od lewej: Mirosław Misztal; Andrzej Józwicki; Marian Adamczyk ( kierownik sekcji ); Zbigniew Banasik; Krzysztof Banasik; Wacław Sandecki ( trener ); Andrzej Frankowski; Henryk Jacek Drogosz; Zbigniew Nowicki.


Nazwiska Zenona Wieczorka, Andrzeja Józwickiego, Henryka Jacka Drogosza, Zbigniewa Nowickiego ( pierwszy w Kielcach motocyklowy medalista Mistrzostw Europy ), Andrzeja Frankowskiego, Mirosława Misztala, Piotra Zielińskiego, Dariusza Grzegorczyka, braci; Tomasza i Zbigniewa Garbat; Dariusza i Tomasza Stopa, Macieja Świetlika, a nade wszystko Zbigniewa Banasika rozsławiły Koronę na trasach krajowych i międzynarodowych.      Sprawcą tych sukcesów ( w tym chyba najciekawszego – sekcja motorowa w strukturach KSS/MKS Korona była… najmniej kosztowna! ) był wielce zasłużony dla kieleckiego motocyklizmu menadżer i trener w jednej osobie Wacław Sandecki. Potrafił zjednać dla motocyklistów Zakład Patronacki – po dzisiejszemu: sponsora – FSS Polmo SHL. Wyławiał talenty, które potem błyszczały na rajdowych trasach niczym brylanty. Pokonywał w biegu biurokratyczne przeszkody, a sprawy niemożliwe załatwiał od ręki. Swoich podopiecznych zwykł trzymać twardą ręką, ale też miał do nich miękkie serce. I za to uwielbiali go zawodnicy odwdzięczając się kolejnymi tytułami mistrzowskimi. Jak powiedział Zbigniew Banasik po zdobyciu pierwszego ( z długiej serii ) mistrzostwa kraju: ” Tytuł w pierwszym rzędzie jest dla pana Wacka, a potem dla klubu i wreszcie dla mnie „. Sam Wacław Sandecki, choć pomijany w przeróżnych plebiscytach, czerpał garściami radość z dokonań swoich zawodników. Drużynowo Korona nigdy nie schodziła z podium, a tytuły indywidualne sypały się na potęgę.     Dla niedowiarków – gdzie ich nie ma? – należy podać pigułkę statystyk, wszak to chyba brzmi najbardziej przekonująco. Otóż motocykliści Korony nie mieli w kraju równych sobie w latach: 1975; 1976; 1978; 1980; 1982; 1983; 1984; 1985; 1989. Drużynowo wicemistrzami Polski byli w roku 1974; 1977; 1979; 1981; 1987 i 1988. Najniższy stopień podium motocykliści Korony zajęli w swej historii tylko raz – w roku 1986. Dorobek co się zowie!Zenon Wieczorek (2)

Foto.   Mistrzostwa Europy w motocyklowych rajdach szosowo-terenowych, Kielce – czerwiec 1977 roku. Na zdjęciu: Zenon Wieczorek ( Sekcja Motorowa KSS Korona Kielce ).


Z tytułu wicemistrzów kraju w roku 1981 najbardziej niezadowolony był menadżer Korony Wacław Sandecki. ” Tylko wicemistrzowie! ” – sarkał. Chyba bardziej doskwierało mu, że tytuł mistrzowski przypadł lokalnym konkurentom z Kieleckiego Klubu Motorowego. Do tego mistrzowski zespół trenowany był przez jego wychowanka i przyjaciela Zenona Wieczorka, który po zakończeniu kariery sportowej zajął się młodymi motocyklistami z KKM. Jak widać z dobrym skutkiem.Po raz pierwszy czarne chmury zaczęły się zbierać nad motocyklistami Korony w czasach stanu wojennego. Pomimo ewidentnych osiągnięć sekcji motorowej postawiono wniosek o jej likwidację. Mimo jego zgoła groteskowości kilku członków zarządu klubu traktowało go zupełnie poważnie. Ile zdrowia, argumentów i kalkulacji ekonomicznej kosztowało przekonanie zarządu o niefrasobliwości tego wniosku wiedzą tylko Jerzy Syska, Marian Adamczyk i Wacław Sandecki. Jak było – tak było! Najważniejsze, że sekcja motorowa w Koronie została ocalona. Zawodnicy nadal zdobywali tytuły i puchary. Do grona pomocników motocyklistów spod znaku Korony dołączył kielecki Polmozbyt, który za sprawą swego wicedyrektora Andrzeja Jastrzębskiego wspomógł sekcję organizacyjnie, a także zadbał o wyposażenie klubowego warsztatu.

Po sezonie 1989 fetowano kolejny tytuł drużynowego Mistrza Polski i kilka indywidualnych ( między innymi Zbigniewa Banasika w pięćsetkach ), ale pod koniec grudnia tego roku sekcja motorowa Korony przestała istnieć. Zarząd klubu nie przyjął do wiadomości informacji, że motocykliści kosztowali budżet klubowy jedną trzecią tego co trzecioligowi futboliści. No cóż, czasem merytoryczne argumenty, rachunek ekonomiczny nie wystarczają w dyskusji ze zwolennikami z góry założonych tez. A że motocykliści zdobyli dla klubu wielokrotnie mistrzostwo kraju i wiele tytułów indywidualnych – ich sprawa! Działacze i zawodnicy przemyśliwali koncepcję połączenia z sąsiednim Kieleckim Klubem Motorowym. Padło hasło utworzenia sekcji motocyklowej w Automobilklubie Kieleckim – ten jednak nie był zainteresowany posiadaniem w swoich szeregach motorzystów. Wreszcie postanowiono wybić się na samodzielność. Jedenastego stycznia 1990 roku zaistniało na sportowej mapie miasta Kieleckie Towarzystwo Motorowe, którego nazwę uzupełniono kilka tygodni później o słowo Novi. 10 lipca 1973 roku powstało z fuzji KS SHL i KS Iskra Kieleckie Stowarzyszenie Sportowe Korona. Ciekawe, czy z okazji fety jubileuszowej ktoś wspomni o sukcesach motocyklistów Korony, którzy przynieśli temu klubowi tyle chwały?

TXT. Jarosław Ozdoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz kod *