Mamy Wicemistrza Europy 1978

Nadeszła miła wiadomość Stanisław Olszewski z klubu Stomil Olsztyn wywalczył wicemistrzostwo Europy w rajdach szybkich w klasie 75 cm Mistrzem został Włoch Osvaldo Scaburri na motocyklu Puch.

12a43ScaburriOsvaldoPuch75

Foto. Mistrz Świata Włoch Osvaldo Scaburri na motocyklu Puch 75


Rozmawiamy z naszym mistrzem Stanisławem Olszewskim

Jak doszło do tego zdobycia?

Zająłem drugie miejsce w ostatniej VII eliminacji Mistrzostw Europy w Neumarkt po podliczeniu punktów okazało się ze jestem wicemistrzem.

W I eliminacji w Benesovie w Czechosłowacji byłem drugi w Troyes we Francji czwarty, we Francji mogłem wygrać ten wyścig, ale miałem trochę pecha zgasł mi silnik w moim Simsonie chciałem uruchomić go zjeżdżając po stromym urwisku silnik odpalił, ale potem był problem z podjechaniem pod ten stromy podjazd żeby wrócić na trasę zawodów wkrótce udało mi się podjechać, ale kosztowało mnie to 6 min spóźnienia, które zdecydowały o moim wyniku.

W II eliminacja, która miała być w Hiszpanii została odwołana w przed dzień przed zawodami potem IV eliminacja we Włoszech słynnym Bergamo byłem piąty w kolejnych zawodach w Solinie zająłem trzecie miejsce w Amtzell w FRN uplasowałem się na drugim miejscu no i teraz w Neumarkt także drugie miejsce.

Jak doszedł pan do takiej mistrzowskiej wprawy?

Mam teraz 29 lat jestem z zawodu mechanikiem pracuje w OZOS w Olsztynie jestem żonaty i am dwie córki 5 i 4 letnia oraz wspaniałą żonę Elżbietę często ogląda moje starty w zawodach przeważnie w motocrossie przyzwyczaiła się do tego ze nie ma mnie w domu i rzadko w nim bywam a nawet do moich kontuzji nie bardzo groźnych, ale przez sześć miesięcy byłem wyłączony ze sportu przez kontuzje stawu barkowo obojczykowego przeszedłem małą operacje przez trzy miesiące chodziłem z gipsem a następne dwa miesiące z drutem w barku dojście do formy zawdzięczam troskliwej opiece dr. Wojciecha Dulewskiego od dziesięciu lat jeżdżę w Motocrossie w klasie 250cm pięć razy w ciągu ostatnich pięciu lat zdobyłem tytuł mistrza Polski. W 1976 roku wywalczyłem mistrzostwo KDL, czyli Krajów Demokracji Ludowej a w roku 1977 wicemistrzostwo KDL.W rajdach jeżdżę natomiast czwarty rok starty w motocrossach, które uprawiam nadal ułatwiły mi zadanie to dobry trening dla rajdowców chciałem tez dodać ze cała gromada rajdowców pochodzi z motocrossu i tez obecnie startują w tych zawodach nadal takich jak Tomana oraz Stodulka z Czechosłowacji czy nawet Gritti i Brissoni z Włoch.

Sprzęt, jaki zdecydował o moim sukcesie to motocykl marki Simson GS 75 wyprodukowany w NRD w Suhl to dobry sprzęt motocykl przeszedł ze mną sześć eliminacji w ciężkich warunkach i jest nadal sprawny nie jest on wprawdzie taki sam, co startują nasi koledzy z zespołu fabrycznego z NRD, ale my tez trochę przerobiliśmy nasze motorki zmieniliśmy elementy zawieszenia na włoskie koledzy z NRD byli nieco zaskoczeni moim sukcesem, bo liczyli, że II miejsce zajmie ich zawodnik Steffen Mauersberger, który uplasował się tym razem na trzecim miejscu a który zresztą mi serdecznie gratulował.

Mistrz Europy 1979 rok Erwin Mauresberger Malec Olszewski

Foto. Gratulacje dla Stanisława Olszewskiego  Erwin Mauresberger oraz trener Mirosław Malec


Ale to nie jest tylko to przede wszystkim ciężka praca niektórzy ludzie mówią ze wsiądzie na motor i jedzie wcale tak nie jest tu chodzi o kondycje treningi starty i wytrzymałość a to jest ciężka praca w moim przypadku dużą role odegrała tez rutyna no i sprzęt, którego niestety nie starcza dla wszystkich. Istotnym czynnikiem jest również to ze od 3 lat mamy centralne szkolenie badania lekarskie i wydolnościowe zgrupowania ćwiczenia ogólnorozwojowe przez sześć dni w tygodniu odbywamy treningi bieganie ćwiczenia ogólnorozwojowe i to zarówno w klubie jak i na zgrupowaniach centralnych, dużo czasu spędza się poza domem od tej pory, co naszą kadra zajął się pan Mirosław Malec obecnie nasz opiekun i trener zaczęły się stopniowe sukcesy należy do nich zaliczyć piąte miejsce w Mistrzostwach Europy mojego kolegi Zbigniewa Kłujszo.

Dlaczego młodzi ludzie nie garną do tego sportu?

Wydaje mi się ze trochę a w niektórych przypadkach główny wpływ na to ma brak sprzętu w klubach a także dobrych trenerów specjalistów od tej właśnie dyscypliny przy tym, którzy poznali tę dyscyplinę bliżej uważają ją za trudną, jeśli chodzi o uzyskiwanie sukcesów młodzi chcieliby natychmiastowych wyników a tu trzeba około 5 lat ciężkiej pracy wielu startów i doświadczenia, aby nabyć rutyny i równać się wynikami do czołówki. Może tez jest obawa przed kontuzjami brakuje wciąż, bowiem specjalistycznych i bezpiecznych ubiorów stąd właśnie biorą się niektóre kontuzje trochę zazdrościmy maszyn rywalom za graniczy tych właśnie akcesoriów. Żeby pokazać jak zajęty czas ma zawodnik, który chce mieć sukcesy powiem ze np. teraz mam dwa tygodnie przerwy a zaraz po tym dwutygodniowe zgrupowanie w Bydgoszczy przed Sześciodniówką w Szwecji, w której pojadę na nowym motocyklu Simson GS 75 następnie przez kolejny tydzień będziemy przebywać w zakładach Simsona w Suhl w celu przygotowania sprzętu udostępnionego nam przez fabrykę dalej kontrolowany rajd w NRD na tym motocyklu. Po powrocie z NRD treningi i udział w Sześciodniówce. Jeszcze raz bym chciał podkreślić ze w dłużej mierze zawdzięczam swój sukces sprzętowi oraz ciężkiej pracy gdyby było takiego sprzętu więcej to było by, bowiem dużo więcej dobrych wyników mamy, bowiem spora grupę wspaniałych zawodników takich jak Zbigniew Kłujszo (Budowlani Gdańsk), Czesław Obłoczyński (Stomil –Olsztyn), Czesław Sendrowicz( Górnik Czerwonka) czy Zbigniew Haiman (Budowlani Gdańsk)

Stanisław Olszewski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz kod *