Krzysztof Serwin

Krzysztofa Serwina miałem okazję poznać w kwietniu 1985 roku. Kadra narodowa pod wodzą trenera Mirosława Malca miała zgrupowanie w Chęcinach przed inaugurującym sezon rajdem z bazą w Bocheńcu. Ów 43 Rajd Świętokrzyski był oprócz rozgrywek krajowych także eliminacjami Pucharu Pokoju i Przyjaźni, który wówczas w rajdach Enduro stał na wysokim poziomie.Czechosłowacja i NRD należały do potęg w tym sporcie, a i my mogliśmy się pochwalić znaczącymi sukcesami. Na zgrupowaniu w Chęcinach firma Jawa udostępniła Krzysztofowi Serwinowi swój najnowszy model – Jawę Enduro 500 VVZ. Była to jedna z pięciu wykonanych wówczas sztuk tego modelu. Pamiętam jak podziwiałem ten motocykl. Przednie zawieszenie Marzzocchi, ( ale bez hamulca tarczowego), tylne teleskopy Bilsteina. Do tego tył zawieszono centralnie, co było absolutną nowością w przypadku firmy Jawa, choć podobne rozwiązanie pokazała rok wcześniej wytwórnia MZ. Zarówno Jawa jak i MZ postawiły na podwójne tylne teleskopy. W nomenklaturze czechosłowackich mechaników model ten nazywano Jawa Bitrak. Wyposażenie motocykla także było z wyższej półki. Osprzęt kierownicy pochodził z renomowanej firmy Magura. Szerokie plastikowe błotniki były dziełem firmy UFO Plast. Na kołach zapleciono obręcze Akront. Ciekawostkę techniczną stanowiła puszeczka w układzie dolotowym. Pojemnik połączony był wężykiem z króćcem ssącym. W chwili zamknięcia się membrany nadmiar mieszanki uchodził do puszeczki. W momencie otwarcia membrany ów dodatkowy ładunek był zasysany do skrzyni korbowej dwusuwowego silnika.Krzysztof Serwin Jawa 500 Ryszard Gancewski Simson 125 ChecinyFoto.Krzysztof Serwin na Jawię i Ryszard Gancewski Simson GS 125 w tle zamek w Chęcinach


Krzysztof Serwin zrobił z tego motocykla dobry użytek znajdując się w czołówce Rajdu Świętokrzyskiego wiosną 1985 roku. Krzysztof Serwin jest świdniczaninem urodzonym w 22 grudnia 1956 roku. W Świdniku produkowano motocykle WSK, także w wersjach wyczynowych. Tych ostatnich modeli dosiadali zawodnicy Fabrycznego Klubu Sportowego Avia Świdnik. Były czasy, gdy Avia gromiła rywali na rajdowych trasach, zarówno w obserwacji, jak i w rajdach szosowo-terenowych. W 1973 roku szeregi zawodników Avii zasilił Krzysztof Serwin. Okazał się znakomitym wszechstronnym zawodnikiem motocyklowym. Znakomity technicznie w pokonywaniu trialowych OJO ( Odcinek Jazdy Obserwowanej) imponujący finezją przejazdu i opanowaniem zmysłu równowagi.

w kasku Krzysztof SerwinFoto. W kasku Krzysztof Serwin WSK


Karierę trialowca kontynuował do 1978 roku kończąc tamten sezon czwartym miejscem w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Polski. Nieco wcześniej – równolegle z trialowymi występami – Krzysztof Serwin rozpoczął starty w rajdach szosową terenowych. Tam też były sukcesy dostrzeżone przez trenera kadry Mirosława Malca. ” Docent ” widząc, kogo ma na oku, dostrzegając tkwiący w Krzysztofie Serwinie potencjał, powołał go do ” Bandy Kojaka ” jak złośliwi nazywali motocyklową kadrę w rajdach Enduro.Podnosząc sobie poprzeczkę ambicji Krzysztof Serwin zapukał do bram ówczesnej świątyni polskiego motocrossu – GAMK Budowlani Gdańsk. Trener Mirosław Zdanowicz nie zawiódł się na świdniczaninie. Tytuły mistrzowskie i wicemistrzowskie sypały się jak z rogu obfitości. W Budowlanych Krzysztof Serwin poznał się z Ryszardem Gancewskim. Obaj z ” Gancem ” stanowili przez parę ładnych lat mocny duet polskiego motocyklizmu, osiągając wiele sukcesów w kraju i za granicą.Krzysztof Serwin w ciągu swojej kariery został posiadaczem piętnastu tytułów Mistrza i Wicemistrza Polski w trialu, rajdach Enduro i motocrossie. Ma na koncie drużynowe wicemistrzostwo świata zdobyte przez polski zespół World Trophy podczas 59 Sześciodniówki Motocyklowej w holenderskim Assen w 1984 roku. Krzysztof Serwin wystartował w dziewięciu edycjach Six Days i wszystkie ukończył! Dorobek medalowy z ISDE też jest imponujący. Trzy Złote Medale FIM, cztery srebrne i dwa brązowe.Sporty motocyklowe są dość urazowe, zwichnięcia czy złamania wpisane są po prostu w reguły gry. W przypadku Krzysztofa Serwina coraz częściej odnawiające się kontuzje, trapiące go po motocyklowe schorzenia skłoniły go do zakończenia sportowej kariery po sezonie 1988. Nie odszedł od motocyklizmu, bo to jest chyba niemożliwe, zajął się pracą szkoleniową.W początkach 1990 roku został trenerem kadry narodowej w rajdach Enduro, zrezygnował z tej funkcji w styczniu 1992 roku. Za jego kadencji było siódme miejsce World Trophy w szwedzkim Vasteras w 1990 roku. Rok później w Povazskiej Bystricy było już szóste. W tejże Povazskiej polski zespół juniorów ( tylko w tej edycji ISDE wrócono do historycznej nazwy Srebrna Waza) osiągnął trzecie miejsce, w dodatku z trzema debiutantami w składzie.Wynik juniorów z Czecho-Słowacji biało-czerwoni poprawili dopiero na 79 Sześciodniówce Motocyklowej w Kielcach w 2004 roku uzyskując drugie miejsce w kategorii Junior Trophy. W roku 1991 indywidualnym wicemistrzem świata w klasie 80 został Andrzej Tomiczek.

Krzysztof Serwin PL Maico 500Foto:Krzysztof Serwin na motocyklu firmy Maico 500


W czasie swojej przebogatej kariery Krzysztof Serwin reprezentował kluby: FKS Avia Świdnik ( rajdy – trial i Enduro) i GAMK Budowlani Gdańsk ( motocross). W 1984 roku otrzymał srebrne odznaczenie za wybitne osiągnięcia sportowe.W roku 1986 odznaczono go Brązowym Krzyżem Zasługi. Tytuł Mistrza Sportu otrzymał w 1990 roku. Trzej synowie Krzysztofa Serwina: Remigiusz ( imię po słynnym Szczerbakiewiczu), Karol i Igor nie garnęli się do motocykli, ale jednośladami nie pogardzili.Prowadzeni przez ojca – od 1998 roku prezesa klubu Champion Świdnik – zajęli się cyklotrialem, ( ale nazwa, język sobie można połamać!), Zresztą z dobrym skutkiem należąc do polskiej czołówki tej dyscypliny. Najbardziej utytułowanym z młodego pokolenia Serwinów jest Karol posiadający już kilkanaście tytułów mistrza kraju.Jako, że przygoda z rajdami Enduro nie dawała o sobie zapomnieć, w sezonie 2002 Krzysztof Serwin, jako jeżdżący trener walnie przyczynił się do zdobycia przez Klub Motorowy Cross z Lublina historycznego pierwszego tytułu Drużynowego Mistrza Polski? Czy to na torze motocrossowym, czy na trasie rajdu Krzysztof Serwin znany był z twardego charakteru, woli walki i nie znał słów ” nie da się?”. Jednocześnie koleżeński i otwarty, prawdziwy kumpel z dawnej paczki trenera Mirosława Malca.

TXT.Jarosław Ozdoba

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz kod *