Hasło ” Sześciodniówka” mobilizuje – 4 marca 1987 Sport

Do wydarzenia sezonu w sporcie motocyklowym, sześciodniówki z bazą w Jeleniej Górze pozostało dokładnie 200 dni. Rywale jeżdżą już na Husqvarnach, Hondach i Jawach, gdy tymczasem wybrańcy Mirosława Malca wciąż pracują nad siłą i wytrzymałością. „Sport” odwiedził kadrę, przebywającą na drugim w tym roku zgrupowaniu — w Czarnym Potoku pod Krynicą. Gościny użyczył, co robi od siedmiu lat, ośrodek Zakładów Azotowych w Tarnowie. Zima ani myśli tu ustąpić, panują idealne warunki narciarskie. A to najlepszy sport uzupełniający dla mistrzów dwóch kółek.

Trener Mirosław Malec mógłby zakasować niejednego profesjonalnego instruktora. Pod jego okiem Zbyszek Przybyła doskonali krok łyżwowy. Nastolatki, debiutujące na tego typu obozie, wprowadzane są w tajniki zjazdów i slalomów. Bryluje na stoku Ryszard Augustyn — nic dziwnego, to przecież specjalność „zawodowa” studenta warszawskiej AWF. Jak się oka żuje, kadrowicze „importują” za zaoszczędzone dewizy nie tylko crossowe motocykle, lecz i „Blizzardy”. Jacek Lonka na razie musi korzystać z wypożyczalni. Opowiada o swoim nowym klubie, Wrzosie Września. Po zdjęciu munduru rozstał się z Unią. Na razie dotrzymuje mu towarzystwa jedynie stary znajomy z Victorii, Andrzej Szalbierz Husqvarna 250 oczywiście w motocrossowych MP. A pan Jacek jeszcze jeden sezon spędzi na CZ 500. Od czasu do czasu przesiadka na Jawę może tę fabryczną, szykowaną na Sześcio-dniówkę?

W 20-ce sporo reprezentantów gdańskich Budowlanych — jest Ryszard Gancewski, Zbigniew Groth, Krzysztof Serwin, Jarosław Pomirski, debiutant Wilkaniec. Ich klub szykuje ofensywę nie tylko w crossie, ale i w rajdach. „Gancowi” grozi rozstanie z fabryczną ekipą Simsona — chyba, że los ten czeka Zbigniewa Przybyłę, który niestety zmężniał, przybrał na wadze/ rozrósł się… Wszerz i nie będzie już z niego pożytku w klasie 80, gdzie przecież należał do światowej czołówki. Pora spróbować sił na silniejszym motocyklu, tylko, że Jawa nie daje gwarancji takich wyników jak Simson. Znów myśli o Enduro Krzysztof Serwin — już nie w barwach Avii Świdnik, lecz właśnie Budowlanych. W planie przesiadka na crossowego KTM 500. Imponuje formą. Zostawił wszystkich w tyle podczas przełaju na szczyt Jaworzyny — 33: 10 pod górę, 18: 47 z powrotem. O 21 sekund lepiej niż Jacek Lonka. Zbigniew Groth trzeci, ze znakiem zapytania, bo podejrzany o bieg na skróty. Cóż, trzeba zrozumieć eksperta rajdów szybkich!

Z grupy najmłodszych, trener chwali Andrzeja Tomiczka — tu również kroi się transfer, bowiem cieszynianin zasili w rajdowych MP bielski BKM. Od pobudki o 7.20 Do capstrzyku plan zawiera każdego dnia urozmaicone zajęcia, praktycznie bez luzów. Rozruch w terenie, narty, hala. W sumie trzy treningi dziennie. Nawet tak oryginalne jak pomoc drwalom z pobliskiego nadleśnictwa! W ciągu dwóch godzin grupa rozbija na szczapy 15 metrów sześciennych buczyny. Działalność gospodarcza? Nic z tych rzeczy, tylko dla krzepy.

W sobotę Gancewski i spółka rozjechali się do domów. 17 Marca zbiórka w Głogowie już na crossowych motocyklach. Kilka dni później pierwszy sprawdzian w Czechosłowacji. Rękawicę rzuca tamtejsza czołówka Enduro. A Sześciodniówka coraz bliżej. Mirosław Malec ciągle dopracowuje trasę, ostatnio dokonał korekty dwóch prób szybkości, zaś z 10 kilometrów dojazdówki zrobił tyleż po szutrowej nawierzchni. Będzie wolniej i trudniej…

J.B.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz kod *