Gdański Motocross wczoraj i dziś 1986

Bieżącym roku GAMK BUDOWLANI, jeden krajowych potentatów w sportach motorowych, obchodzi piękny jubileusz czterdziestolecia istnienia. Chociaż dzisiaj trudno wyobrazić sobie sportową mapę Wybrzeża bez gdańskich motocrossowców i rajdowców, początki klubu oraz jego — jakże rożne — koleje losu w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nie zapowiadały tak znaczących sukcesów.

Zalążkiem dzisiejszego GAMK był Gdański Klub Motocyklowy utworzony w czerwcu 1946 roku przez grono zapaleńców, wśród których znajdował się Zygmunt Fronczek, w latach 40. pierwszy prezes klubu, a dzisiaj ciągle aktywny członek zarządu. „Park maszynowy GKM stanowiły niemal wyłącznie motocykle z demobilu marki NSU, BMW, Zuendapp, BSA. Norton itd. specyfikę warunków w jakich przyszło egzystować klubowi u progu istnienia najlepiej oddaje nazwa pierwszego wyścigu ulicznego zorganizowanego przez wybrzeżowych działaczy — „Po gruzach Gdańska”. Jego zwycięzcą został zawodnik wejherowskiego Gryfa — Jerzy Dąbrowski, zwany „Kaszubskim Orłem”. Ta postać to osobna, wyjątkowo barwna karta w historii GAMK. Karierę sportową rozpoczynał Jerzy Dąbrowski jeszcze przed II wojną światową. Był bezkonkurencyjny w wyścigach motocyklowych klasy 350 cm, a w 1939 roku reprezentował nasze barwy m.in. w Helsinkach i Tallinie. Wybuch wojny uniemożliwił mu zdobycie tytułu mistrza Polski

Okupację przeżył w Warszawie, ale tut po jej zakończeniu powrócił na Wybrzeże, zorganizował w Wejherowie klub sportowy Gryf i był Jego czołowym zawodnikiem. W 1947 roku wskutek trudności sprzętowych przenosi się do stolicy. W tamtejszym PKM otrzymuje nowy motocykl, na którym wygrywa m.in, wyścig w Gdańsku o „Mistrzostwo Bałtyku” oraz notuje sukcesy w rajdzie tatrzańskim 1 w mistrzostwach Polski. Z początkiem lat pięćdziesiątych wraca na Wybrzeże l rozpoczyna starty w Związkowcu (taką nazwę nosił wówczas dzisiejszy GAMK). Az dziewięciokrotne sięgał po tytuły mistrza kraju w kategorii wyścigowej i rajdowej. Karierę sportową za kończył w 1958 roku, pozostając w klubie jako działacz 1 szkol en łowiec. Umarł nagle w 1969 roku, licząc zaledwie 50 lat.

Swoją obecną nazwę GAMK Budowlani otrzymuje na początku 1961 roku. Niestety, nowa nazwa nie okazała się tożsama z nowymi sukcesami. Prze ponad dziesięć lat Budowlani przeżywają wyraźny regres. Przerywa go inicjatywa dwóch członków Głównej Komisji aportu Motocyklowego PZMot, — Andrzeja Kuncewicza i Mirosława Zdanowicza. Dzięki im w 1973 roku GAMK Budowlani zostaje uznany klubem wiodącym w motocrossie wśród klubów wiązkowych.

Najefektowniejszy okres w działalności klubu rozpoczyna się z chwilą przejęcia funkcji trenera przez Mirosława Zdanowicza. W łatach 1974-85 Budowlani sięgają po tytuł drużynowe go mistrza Polski w motocrossie aż siedem razy (1975, 78, 80, 81, 82, 84 i 85), i pięć lat „chudszych” kończą na pozycjach wicemistrzów. Sukcesom drużynowym towarzyszą nie mniej znaczące sukcesy indywidualne, Tacy zawodnicy jak, Zbigniew Kłujszo, Ryszard Gancewski , Zbigniew Groth, Krzysztof Serwin, Marian Zupa, Lech Kordon, Tadeusz Czerwiński, Zbigniew Hallman, Andrzej Żurek, Sławomir Kuncewicz przysporzyli klubowi kilkudziesięciu u pozycji medalowych w mistrzostwach Polski, w tym kilkanaście najwyższych. Były również trofea mistrzostw Europy i świata w rajdach szybkiej zdobywane przez Ryszarda Gancewskiego (m.in. wicemistrz kontynentu z 1985 roku w klasie 125 cm) i Zbigniewa Kłujszo.

Nie sposób również pominąć Andrzeja Hołowieja, który reprezentował Budowlanych w samochodowej formule „Easter”, zdobywając trzy tytuły mistrzowskie w latach 1981- 83 t zjeżdżając z polskich torów niepokonany.

Jak prezentują się osiągnięcia GAMK Budowlani w jego Jubileuszowym roku? Nie może być tutaj powodów do narzekań ale trudno też o optymizm. Sygnalizowany od kilku lat, m.in. na łamach wybrzeżowej prasy, w radiu 1 TV problem dobrej jakoś cl sprzętu dla gdańskich Jeźdźców znalazł swoje odzwierciedlenie w tegorocznych wynikach. Reprezentanci Budowlanych mimo ambitnej postawy musieli ustąpić miejsca na mistrzowskim tronie Górnikowi Czerwionka, klubowi oferującemu crossowe om warunki jakich gdańszczanie nie doświadczyli nigdy. W klasyfikacji indywidualnej za rok 1986 zamiast złota 1 srebra z roku ubiegłego gdańszczanie zdobyli dwa srebrne (Ryszard Gancewski w klasie 250 cm i Krzysztof Serwin w klasie 500 cm) oraz dwa medale brązowe (Zbigniew Kłujszo w klasie 250 cm i Sławomir Wilkaniec w klasie 50 cm). Na piątych pozycjach w mistrzostwach kraju uplasowali się Marian Zupa (500 cm), Zbigniew Groth (250 cm) i Jarosław Pomirski (125 cm). Poza wymienionymi zawodnikami o punkty dla barw Budowlanych w tegorocznym sezonie walczyli Zbigniew Żurek, Tadeusz Czerwiński, Jarosław Żywieki, Jacek Szotowski, Mirosław Kowalewski i Robert Zochowski. Aby ‚właściwie ocenić ,,tylko” drugą pozycję Budowlanych warto podkreślić, że w tej chwili o mistrzostwo Polski walczy dwadzieścia klubów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz kod *